Z końcem 2008 roku nastąpiły korzystne zmiany w ustawie dotyczącej finansowania studiów podyplomowych dla osób bezrobotnych. Obecnie koszty takich studiów mogą zostać całkowicie sfinansowane, wcześniej dokładano tylko do 70% czesnego, suma ta nie mogła jednak przekraczać 300% przeciętnego wynagrodzenia – informuje Bernadeta Ignasiak z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Poznaniu. Co najważniejsze – nawet jeśli bezrobotny znajdzie pracę – finansowanie studiów będzie kontynuowane do ich planowanego zakończenia. Marek Karczewski, ekspert Portalu Praca.pl uważa, że obecnie głównym kryterium wyboru właściwego kandydata jest przede wszystkim doświadczenie zawodowe, a dopiero potem wykształcenie. Dodaje jednak, że dyplom magistra nie jest dziś tym, co wyróżnia kandydatów, dlatego decydują się oni na studia podyplomowe. Z badań Portalu Praca.pl, w którym wzięło ponad 2000 respondentów wynika, że aż 64% Polaków nie pracuje w swoim wyuczonym zawodzie, 6% przyznało, że dokształca się i przekwalifikowuje, 25% przyznaje, że zawód wykonywany jest zgodny z zawodem zapisanym na dyplomie, zaś reszta wybrała w ankiecie kategorię „inne”, co można tłumaczyć tym, że ich zajęcia tylko po części pokrywają się z tym, czego wcześniej się nauczyli. Dorota Wilkanowicz z BIGRAM S.A. Personnel Consulting, wyjaśnia z kolei, że decyzję o podjęciu nauki na studiach podyplomowych pracownicy podejmują najczęściej z dwóch powodów: pragną rozwinąć wiedzę uzyskaną podczas studiów magisterskich lub uporządkować i ukierunkować swoją wiedzę związaną z obejmowanym stanowiskiem. A zatem zarówno polonista, jak i osoba kończąca marketing i zarządzanie, może podjąć naukę na studiach podyplomowych o kierunku PR i komunikacja, a ich dyplomy będą równoważne z dyplomem np. magistra dziennikarstwa, gdyż istotnym dla pracodawcy aspektem są doświadczenie i sukcesy zawodowe kandydata – dodaje Wilkanowicz.
Zobacz również ogłoszenia budowlane.